Region Częstochowski dwukrotnie występował do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o zajęcie stanowiska wobec publicznej wypowiedzi posła Marka Balta (SLD) nieodpowiadającej - zdaniem wnioskodawców - godności parlamentarzysty. Członkowie KEP odrzucili skargi, nie zadając sobie trudu ich rzetelnego zanalizowania.

Wypowiedź częstochowskiego posła Balta (SLD) dotyczyła rzekomego namawiania prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD) przez przewodniczącego Zarządu Regionu Mirosława Kowalika do zwolnień pracowników oraz zawierała nieprawdziwe treści na temat działań i samej "Solidarności". Wypowiedź posła, która padła na antenie Niezależnej Telewizji Lokalnej NTL (22 grudnia 2011 r.) brzmiała: "Niestety, związkowcy Solidarności zachowują się w sposób bardzo prostacki, w sposób bardzo niegodny. Próbują wymuszać, próbują oszukiwać opinię publiczną, ale i też swoich partnerów z którymi rozmawiają i pewne rzeczy ustalają. Chciałem powiedzieć tutaj publicznie, że na pewne działania, które mają miejsce w mieście Częstochowa, nawet na redukcję etatów, pan Kowalik, szef Solidarności, wyraził zgodę, wręcz namawiał Krzysztofa Matyjaszczyka przed drugą turą wyborów".

Zaraz po emisji wywiadu Region wystąpił do posła Balta z żądaniem przekazania do publicznej wiadomości sprostowania nieprawdziwych informacji. Do chwili obecnej poseł nie zamieścił żadnego sprostowania ani też w inny sposób nie odpowiedział na to żądanie. Przed odpowiedzialnością sądową chroni go, jak każdego parlamentarzystę, immunitet.

W czerwcu sejmowa Komisja Etyki Poselskiej zajęła się wnioskiem częstochowskiej "Solidarności". Sprawę - w zupełnie błędny sposób (kwestie niezgodne ze stanem faktycznym podkreślono) - referował przewodniczący KEP poseł Kazimierz Ziobro (SP): "Wnioskodawca wnosi o ukaranie pana posła Marka Balta, m.in. za użyte przez niego sformułowania, że związkowcy "Solidarności" zachowują się prostacko, w sposób niegodny, próbują wymuszać itd. Rzecz cała dotyczy kwestii redukcji etatów w przedsiębiorstwie przez ówczesnego szefa regionu NSZZ "Solidarność", a obecnego prezydenta miasta Częstochowy. Cała sprawa miała miejsce przed wyborami, w trakcie kampanii wyborczej (...)". Treść i okoliczności wypowiedzi posła Balta zostały na posiedzeniu w sposób oczywisty błędnie przytoczone, co przymusiło "Solidarność" do powtórnego wystąpienia do Komisji.

Na lipcowym posiedzeniu wspomniany wyżej przewodniczący KEP przy rozpatrywaniu wniosku dał tym razem pokaz arogancji władzy, przypominając "prowincji", gdzie jej miejsce, i odsyłając wnioskodawców do sądu (przed którym posłów broni immunitet): "(...) Warto zaznaczyć, że sprawa nie dotyczyła działalności pana posła Balta na terenie Sejmu, ani w obrębie Sejmu. Jest to lokalna sprawa częstochowska. Myślę, że istnieją lokalne sądy, gdzie można tę sprawę rozstrzygać. Ostatecznie i tak o wszystkim rozstrzygają wyborcy. Moje zdanie jest takie, że należy podtrzymać wniosek o oddaleniu tej sprawy i nie wracać do ponownego rozpatrywania".
Wniosek rzeczywiście został przez KEP jednogłośnie oddalony. Przytoczmy więc wypowiedź samego posła Balta na innym posiedzeniu Komisji, gdy rozpatrywana była sprawa pewnego konfliktu słownego Palikot-Balt: "(...) Szanowni państwo, w życiu jest tak, że jeśli ktoś kogoś pomówi i nie nastąpi szybka reakcja, nie wyjaśni się sprawy bardzo szybko, to przez kolejne lata człowiek będzie musiał się tłumaczyć, że nie jest wielbłądem. Nie mogę sobie pozwolić na to, żeby ktoś mnie poniżał, rzucał oszczerstwa pod moim adresem (...). Poczułem się bardzo poniżony, chciałem sprawiedliwości". Kali ukraść krowy, Kalemu ukraść krowy...
Przypomnijmy, że zgodnie z uchwałą Sejmu RP z 17 lipca 1998 r., o zasadach etyki poselskiej, poseł ślubuje kierować się w swojej służbie publicznej obowiązującym porządkiem prawnym, ogólnie przyjętymi zasadami etycznymi oraz solidarną troską o dobro wspólne. Poseł powinien zachowywać się w sposób odpowiadający godności posła - precyzuje uchwała - kierując się w szczególności zasadami: bezinteresowności, rzetelności, dbałości o dobre imię Sejmu, odpowiedzialności. Poseł winien szanować godność innych osób i kierować się w działalności względami merytorycznymi. W tym przypadku puste treści.

I. Seretny ("Gazeta Solidarna") 276/2012